Pojawiły się nowe szacunki dotyczące potencjalnych wpływów do budżetu z tytułu przyszłorocznej aukcji częstotliwości potrzebnych do budowy sieci 5G. Początkowo rząd planował, że pozyska w ten sposób 1,5 mld zł. Teraz szacunki te podskoczyły do niecałych 2 mld zł. Jednak Ministerstwo Cyfryzacji szacuje, że aukcje na częstotliwości 5G mogą przynieść nawet 5 mld zł.

W przyszłym roku odbędzie się aukcja na rezerwacje częstotliwości, która pozwoli na rozdysponowanie pasma od 3480 MHz do 3800 MHz pomiędzy operatorami sieci komórkowych. Urząd Komunikacji Elektronicznej już ustalił, że przedmiotem aukcji będą 4 bloki o szerokości 80 MHz każdy. Jak pokazują testy przeprowadzone przez Orange, taka sieć 5G działająca w takim kanale pozwala na pobieranie danych z prędkością do 1015 Mbit/s. Tyle właśnie wyniosła maksymalna prędkość osiągnięta podczas testów 5G w Warszawie. Z początkiem roku zaczyna również obowiązywać nowe rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia, które wprowadza w Polsce limity PEM zgodne z zaleceniem 1999/519/WE. Takie same wartością obowiązują w większości krajów Unii Europejskiej. Dzięki temu operatorzy będą mogli uruchomić sieć 5G na nowych częstotliwościach bez konieczności obniżenia mocy stacji LTE. Całkiem możliwe, że to właśnie z tego powodu rząd podniósł swoją prognozę dotycząca wpływów do budżetu z tytułu aukcji organizowanej przez UKE.

Aukcja na częstotliwości 5G ma przynieść budżetowi prawie 2 mld zł

Jeszcze w sierpniu tego roku rząd zaplanował, że aukcja na częstotliwości 5G przyniesie skarbowi państwa około 1,5 mld zł. To właśnie o tyle różniły się wpływy z Urzędu Komunikacji Elektronicznej pomiędzy latami 2019 i 2020. Jednak niedawno UKE ustaliło cenę wywoławczą jednego bloku częstotliwości na poziomie 450 mld zł. Razem daje to kwotę 1,8 mld zł za 4 bloki. Przy czym w najnowszym projekcie budżetu na 2020 rok widnieje kwota 2 676,7 mln zł. Jest to planowany dochód przyniesiony przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. W tym roku UKE miało przynieść skarbowi państwa 707,5 mln zł. Daje nam to różnicę na poziomie 1 969,2 mln zł, która wynika najprawdopodobniej z planowanej aukcji na częstotliwości dla sieci 5G.

Z kolei w wywiadzie dla Polskiego Radia wiceminister cyfryzacji Wanda Buk powiedziała:

„W 2015 operatorzy wylicytowali pasmo LTE za 9 mld zł, teraz spodziewamy się 4 – 5 mld zł”.

O podobnej kwocie w listopadzie tego roku mówił Marek Zagórski, minister cyfryzacji. Jednak w obu przypadkach mieliśmy do czynienia z dość ogólną wypowiedzią. Wspomniane 9 mld zł dotyczyło licytacji pasm 800 MHz i 2,6 GHz. Aktualnie mało kto spodziewa się zażartej walki operatorów o bloki z pasma 3,5 GHz. Całkiem możliwe, że telekomy nie będą się przebijać w proponowanych kwotach, ponieważ przedmiotem aukcji są 4 bloki. Akurat po jednym dla każdego z operatorów. Dlatego też 5 mld zł wspomniane przez Wandę Buk jest najprawdopodobniej łączną kwotą za oba pasma, tj. 3,5 GHz oraz 700 MHz.

Źródło: Sejm, Telko.in, Polskie Radio

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.