Polsce grodzi blackout internetu mobilnego. Sprawa jest poważna. Okazuje się, że bez zmian w prawie polscy operatorzy nie będą mogli sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na transmisję danych mobilnych. Dlatego fundacja Digital Poland przygotowała petycję, która jest skierowana do ludzi popierających szybkie wdrożenie nowych technologi w Polsce. W tym sieci 5G, które potrzebują nowych (tj. mniej restrykcyjnych) norm PEM.

Demokracja sprowadza się do tego, że źródło władzy stanowi wola większości obywateli. Jednak często sprowadza się to do woli grup społecznych, które głośniej artykułują swoje racje. Dlatego przy rozmowach o wdrażaniu sieci 5G trzeba zastanowić się, czy Polacy chcą, czy może nie chcą szybkiego wdrożenia nowej technologii. A może większość z nich nie rozumie, co to tak naprawdę oznacza? Przeciwnicy 5G, czyli tzw. ruch #anty5G, mają to do siebie, że potrafią się organizować i promować swoje poglądy za pośrednictwem portali społecznościowych. Dochodzi nawet do tego, że niepoparte rzetelnymi badaniami naukowymi tezy są głoszone z mównicy sejmowej. Dlatego nie dziwię się, że politycy niechętnie podejmują temat zmiany obowiązujących w Polsce norm PEM. W sieci można nawet znaleźć całą masę fake news’ów dotyczących szkodliwego działania 5G.

Dlaczego Polska potrzebuje mniej restrykcyjnych norm PEM?

Obowiązujące w naszym kraju przepisy zostały ustanowione na potrzeby działa systemów radiowych i telewizyjnych. W tamtych czasach nikt nie myślał o potrzebie budowy ogólnopolskiej sieci komórkowej. Problem polega na tym, że Polskie normy dopuszczają 100 razy niższą wartość natężenia pola elektromagnetycznego niż w innych krajach. Można by pomyśleć, że nie ma w tym nic złego. W końcu wystarczy, że operatorzy ustawią mniejszą moc na swoich nadajnikach. Z kolei mniejszy zasięg nadrobi większa ilość stacji bazowych. Niestety nie jest to takie łatwe. Pomiar natężenia pola elektromagnetycznego jest szerokopasmowy. Oznacza to, że operatorzy muszą odpowiednio planować zarówno moce nadajników, kąty ustawienia anten, jak i ilość używanych pasm (tj. tzw. systemów). Z kolei w miejscach, gdzie aktualne natężenie pola jest zbliżone do obowiązujących norm, operator nie może uruchomić nowych pasm. W praktyce oznacza to brak możliwości zwiększenia pojemności sieci.

Instytut Łączności szacuje, że internet mobilny w Polsce „skończy się” w przeciągu 2 – 3 lat

Przy czym musimy pamiętać, że nie mówimy tutaj o wyimaginowanych spekulacjach, a wnioskach z rzeczowej analizy komputerowej. Instytut Łączności przyjął model ruchu wynikający z rosnącego trendu zapotrzebowania na transmisję danych mobilnych. Dodatkowo naukowcy wykonali obliczenia dla kilku scenariuszy. Pierwszy z nich zakładał brak jakichkolwiek zmian w budowie obecnych sieci komórkowych. Okazało się, że ich pojemność zostanie wyczerpana na obszarach miejskich już w 2019 roku, wielkomiejskich w 2020 roku, a w miejskich i podmiejskich w 2021 roku. Z kolei wprowadzenie zaawansowanych technik transmisji danych znanych z LTE-Advanced, tj. 4×4 MIMO i modulację 256 QAM, da nam kolejne 2 – 3 lata. Kolejny scenariusz zakładał uruchomienie nowych pasm częstotliwości, tj. 700 MHz, 2,6 GHz oraz 3,6 GHz. Niestety nie rozwiązało to problemu. Symulacje komputerowe pokazały, że dopuszczenie do użytku kolejnych częstotliwości spowoduje przekroczenie obowiązujących norm PEM.

Instytut Łączności blackout internetu mobilnego

Nie pomoże również gęstsza siatka stacji bazowych. Zwiększenie ilości stacji bazowych byłoby dla operatorów bardzo kosztowną inwestycją. To z kolei oznaczałoby koniec tanich usług telekomunikacyjnych i nielimitowanych abonamentów. Dodatkowo telekomy musiałyby walczyć z zakłóceniami pochodzącymi od zbyt blisko działających nadajników.

Wyższe normy PEM są jedyną nadzieją na 5G w Polsce

Czysto teoretycznie polscy operatorzy mogliby uruchomić technologię 5G na obecnie używanych pasmach. Jednak z pustego i Salomon nie naleje. Tego typu sieci 5G byłyby nieznacznie szybsze od LTE-Advanced. Budowa ogromnych rozwiązań smart city oraz masywnego Internetu Rzeczy wymaga uruchomienia nowych pasm częstotliwości. Te z kolei będzie można stosować dopiero po wprowadzeniu mniej rygorystycznych norm PEM. Jednak społeczeństwo boi się tych zmian. A przynajmniej taki obraz polskiego społeczeństwa kształtują osoby zaangażowane w działania wymierzone przeciwko wdrożeniu 5G w Polsce.

Fundacja Digital Poland liczy na to, że w naszym kraju jest spora grupa osób, która chce wprowadzenia sieci 5G. Jeśli do niej należycie, to podpiszcie apel TAK dla 5G.

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.