Temat wpływu stacji bazowych (a dokładniej emitowanego przez nie promieniowania elektromagnetycznego) na nasze zdrowie jest bardzo kontrowersyjny. Wiele osób protestuje przeciwko budowie nadajników komórkowych, ale każdy z nas ma smartfona i chce mieć w nim szybki Internet. Niestety, nie da się tego zrobić bez budowy stacji bazowych blisko skupisk ludzkich. Dlatego właśnie Play, w przypadku wystąpienia protestów, deleguje specjalistę, który specjalizuje się w kwestiach związanych z potencjalnym wpływem promieniowania elektromagnetycznego na nasze zdrowie.

Marcin Gruszka – rzecznik prasowy sieci Play – nie ukrywa, że nie jest specem we wszystkich aspektach związanych z sieciami komórkowymi. Dlatego na swoim vlogu często umieszcza nagrania z rozmów ze swoimi kolegami, którzy specjalizują się w danych zagadnieniach. Przykładem jest tutaj rozmowa z Michałem Ziółkowskim, który jest Dyrektorem Departamentu Inwestycji i Rozbudowy Sieci Play. Dzięki temu dowiedzieliśmy się z pierwszej ręki, jak fioletowy operator buduje swoją własną infrastrukturę, która ma zapewnić w 2020 roku ogólnopolski zasięg. Tym razem mamy okazję przysłuchać się wypowiedziom pracownika Play, który zajmuje się łagodzeniem sporów z ludźmi protestującymi przeciwko budowie stacji bazowych.

Play rygorystycznie podchodzi do wymagań dotyczących dopuszczalnego poziomu natężenia pola elektromagnetycznego.

Każdy z operatorów musi spełniać normy, które określają jak silne może być promieniowanie pochodzące od stacji bazowych w miejscach dostępnych dla ludzi. Co więcej, co jest często przypominane przez przedstawicieli Playa, przepisy obowiązujące w Polsce są pod tym kątem dużo bardziej rygorystyczne, niż regulacje w innych krajach. Prawdą jest również to, że każdemu operatorowi może się zdarzyć w tym zakresie wpadka. Zdarza się, że niektóre stacje bazowe promieniują zbyt dużo energii. Jednak badania przeprowadzone na zlecenie Ministerstwa Cyfryzacji pokazały, że są to sporadyczne przypadki. Jeżeli ktoś ma obawy związane ze znajdującą się niedaleko mieszkania stacją bazową, to może poprosić sanepid o przeprowadzenie profesjonalnych pomiarów. Co prawda na Allegro można nabyć niedrogie mierniki, jednak wykonany w ten sposób pomiar nie jest wiarygodny. Należy również pamiętać, że od samych stacji bazowych dużo groźniejsze może być nadmierne korzystanie z telefonu komórkowego. Na koniec warto wspomnieć, że do tej pory żaden zespół badawczy nie przedstawił wiarygodnych wyników badań, które świadczyłyby o szkodliwości telefonii komórkowej na nasze zdrowie.

Źródło: Play

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.