Wydawałoby się, że policzenie stacji bazowych posiadanych przez danego operatora jest dość prostym zadaniem. Okazało się jednak, że niektórzy operatorzy stosują dość dziwne podejście przy opisywaniu swojej sieci. Grupa Cyfrowy Polsat, do której należy sieć Plus, podała w swoim raporcie finansowym za 2017 rok, że posiada 9 934 stacje bazowe LTE. Jednak liczba ta nie odpowiada ilości miejsc, w których znajdują się nadajniki Plusa. Właśnie ta kwestia nie spodobała się Orange.

Na początek zacznę od przytoczenia fragmentu wypowiedzi przedstawicieli obu operatorów. Całą dyskusję rozpoczął Wojtek Jabczyński – rzecznik prasowy Orange Polska:

O co chodzi? Cyfrowy Polsat podał, że ma 9 934 stacje bazowe, na których działa technologia 4G LTE. Zacna liczba i bliska ilości BTS z jakich korzystają klienci Orange w ramach Networks! – ponad 10 tys. I mam wrażenie, że to było właśnie statystyczne wyzwanie konkurenta by nam dorównać.

Jak przekonują sieciowi spece Plus policzył, jako oddzielną stację bazową każdy zawieszony na słupie system nadający na pojedynczej częstotliwości. Oznacza to, że jeżeli koledzy z Plusa na jednej stacji bazowej zdecydowali się zagregować na przykład 3 pasma 4G LTE, to policzyli tę stację trzy razy w statystykach – raz jako stację działającą na 1800 MHz, raz jako działającą na 800 MHz i raz jako działającą na 2600 MHz. Można? Można. I jak dobrze wygląda.

Na zarzuty konkurencji odpowiedział Arkadiusz Majewski z Działu Komunikacji Korporacyjnej Polkomtela:

Podaliśmy liczbę nośnych, czyli BTS, i główni adresaci sprawozdania, czyli inwestorzy, doskonale to rozumieją. Powód jest bardzo prosty – pojemność oferowana ze stacji zależy od nośnych, więc analitycy chcą wiedzieć nie tylko „ile lokalizacji jest wyposażonych w cokolwiek LTE”, ale „ile pojemności LTE oferuje się klientom”. Takie podejście wynika z różnicy w stanie zaawansowania w budowie sieci – jako pierwsi zapewniliśmy dostępność LTE dla ~100% populacji i obecnie interesuje nas przyrost nośnych, bowiem nasi klienci transferują najwięcej danych.

Jeżeli Orange uważa, że lepiej informuje, mówiąc, że stacja LTE z 10MHz LTE1800 w Orange jest równa stacji LTE z 20MHz 2600 + 20MHz 1800 w Grupie CP to ich sprawa, my jednak uważamy, że liczba MHz oferowanych klientowi ma znaczenie, więc podajemy jasny podział.

Zarzucanie nam „mnożenia” stacji bazowych jest po prostu żenujące i proponujemy przeczytać nasze sprawozdania również z lat poprzednich, a przy okazji przypominamy: Base station = stacja bazowa (w podziale na nośne), Base station site = lokalizacja”

Czym jest stacja bazowa?

Większość osób przez pojęcie stacji bazowej rozumie maszt z antenami oraz całym niezbędnym osprzętem. Jednak z technicznego punktu widzenia wygląda to trochę inaczej. Konstrukcję współczesnej stacji bazowej można rozbić na 2 główne typy urządzeń: moduł systemowy oraz podłączone do niego moduły radiowe. Te z kolei dzielą się na takie, które obsługują jedno albo wiele różnych pasm częstotliwości. Jeżeli operator zamierza zbudować w danym miejscu stację, która będzie obsługiwać agregację częstotliwości, to będzie musiał wszystkie moduły radiowe podłączyć do tego system modułu. Mamy wtedy do czynienia z wielopasmową stacją bazową, która obsługuje dany obszar geograficzny. W analogiczny sposób działają wielozakresowe routery Wi-Fi. Dlatego też nie dziwię się, że większość osób nie zgadza się z terminologią używaną przez Polkomtela. Jednocześnie popieram podawanie informacji dotyczącej ilości stacji bazowych obsługujących agregację pasm częstotliwości.

Źródło: OrangeGSMonline

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.