Nie jestem fanem systemu Google Android, mimo że należy do rodziny systemów Linux. Pracując z nim, zrozumiałem, jak bardzo powszechność potrafi zniszczyć produkt, o dobrych podwalinach. Kiedy wgrywamy czysty Android na nasze smartfony, brakuje w nim funkcji. Jeżeli natomiast używamy tego, który nakazał producent, mamy wieszający się brand z dużą ilością „niechcianego czegoś”. Z uwagi na to, że przez wiele lat przyzwyczaiłem się do Linuxów, które mają wysoką wydajność i oferują bogatą ilość rozwiązań — nie kupuje tego. Czasy wrzucania bart bezprzewodowych ndwispperem dawno i kompilowania całego jądra bez powodu dawno już minęły. Złapałem się nawet na tym, że stwierdziłem, że gdyby nie Android, to kupiłbym sobie Xiaomi. I chyba coś wykrakałem.

Chiński producenci czują się na rynku mobilnym jak rybki w wodzie. Xiaomi radzi sobie naprawdę świetnie, Huawei mimo problemów także nie zwalnia tempa, a marki taki jak choćby Oppo także znalazły swój target. Charakteryzują się przede wszystkim niską ceną, w porównaniu do gigantów rynku. I to kusi ludzi. Nic więc dziwnego, że chińskie firmy powoli sprawdzają, jak dalece to one mogą dyktować warunki, a co więcej, jak mocno mogą się odciąć od obecnego ekosystemu. Mam tu na myśli farmę Google.

Jako pierwszy pozwolił sobie Huawei i zamiast męczyć się z Google Android, pracuje nad swoim systemem mobilnym.

Jestem użytkownikiem Apple, stąd moje przeświadczenie, że system przygotowany pod dany model telefonu zawsze sprawdzi się lepiej, niż zabawka, którą bawią się wszyscy. To trochę jak z proszkiem 8w1: „Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego„. Takie podejście zabija wielkie systemu operacyjne, których używamy na każdym urządzeniu. Dobrym przykładem jest Windows, ale i Android się nie powstydzi. Optymalizacja urządzeń Apple pokazuje, jak można dobrze i wydajnie robić systemy operacyjne. Oczywiście, można snuć legendy o niedogodnościach w systemach z Cupertino. Jednakże, jeżeli chodzi o wydajność, optymalizację i bezpieczeństwo to Apple wciąga Windowsa nosem, przeżuwa, wypluwa Androida i to w smarkach. Nie jest to kwestia złych systemów, tylko globalnego podejścia do problemu.

google android, huawei, harmony os, xiaomi,

Może to trochę chęć odcięcia, a może myślenie sprawiło, że chińskie firmy mobilne myślą o odcięciu od Google Android.

Chińskie firmy, w przeciągu ostatnich lat, dokonały naprawdę wiele na rynku. Bacznie śledzę poczynania Xiaomi i jestem zszokowany ich rozwojem marki. Wchodząc do lokalnego sklepu tej formy, czujesz się jak w punkcie Apple — z każdej strony wali do ciebie ich produkt i pokazuje, że nie możesz bez niego żyć. Trudno też mówić, że Chińczycy tworzą sprzęt złej jakości. Tak nie jest. Mam znajomych, którzy nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez sprzętu od chińskiej marki i porównują jego jakość, do tych od gigantów. Problemem był tylko system. Od czasu nałożenia blokad na firmę Huawei, chiński rynek zaczął małymi kroczkami iść w stronę samodzielności.

Nie tylko Huawei chce odciąć się od Google Android.

Okazuje się, że za przykładem Huawei idą też inne, chińskie firmy. Trochę się tego nie spodziewałem, ale nie mogą powiedzieć, że jest to zły krok. Jak głoszą internetowe plotki, od jakiegoś czasu Huawei razem z BBK (Oppo, Vivo, Realme) i Xiaomi pracują nad dedykowaną platformą. Chodzi o narzędzie, które umożliwi developerom pracę nad aplikacjami na kilka platform jednocześnie. Pominę fakt, jak mocno im to pomoże. Sama idea jest tak mocno lapidarna, że aż niesamowita. Każdy już dawno mógł na to wpaść, ale nikomu się to nie opłacało. Wszystkie te firmy działają pod szyldem Global Developer Service Alliance (GDSA). Ciekawe jest to, że taka zmiana na rynku może mieć duży wpływ na Sklep Google. Zacznijmy od tego, że interesujący będzie sam stosunek Mountain View do przedsięwzięcia. Nie będzie mu ono przecież na rękę. W najgorszym wypadku skończy się kolejnymi blokadami, a wtedy gospodarczą wojnę mobilną z Chinami mamy jak w banku. Musimy pamiętać, że chińscy producenci mają asa w rękawie w postaci silnej pozycji w swoim kraju w kwestii rozwoju sprzętu mobilnego. A to ogromny rynek zbytu.

google android, huawei, harmony os, xiaomi,

Odcinanie się chińskich firm od Google Android może być dla giganta w Mountain View ciosem w kolano.

Co więcej, myślę, że w ciągu najbliższych miesięcy zobaczymy pierwsze efekty ich działania. Chińscy producenci pracują przecież jak mrówki. Projekt ten jest także bardzo ważny dla przyszłości produktu Huawei, czyli Harmony OS. Ciekawi mnie rozwiązanie, jakie zaproponują. Może się okazać, że taka aplikacja na dobre zmieni podejście rynku mobilnego do kwestii systemów operacyjnych i skróci pozycje giganta. Dzięki niej każdy będzie mógł się postarać o własny OS, a wtedy firmy Google nie będzie to na rękę. Jest to jednak spore wyzwanie dla Chińczyków. Oficjalny start całej platformy ma nastąpić jeszcze w marcu, czyli za miesiąc. Pamiętajmy jednak, że termin ten może się przesunąć. Wszystko przez panujący w Chinach koronawirus.